Hej! Nazwa mówi sama za siebie. W dzisiejszym poście chciałam przedstawić moje zdanie o tym co się dzieje dzisiaj w internecie. Pewnie połowa z was myśli: Co 14 latka może o tym wiedzieć. Może. Dlatego jeśli chcecie znać moje zdanie zapraszam do rozwinięcia posta, a jeśli nie to po prostu to pomiń.
Wiem, że długie, ale przeczytajcie. Proszę.
Pewnie wielu z was zauważyło to co ja. W internecie jest coraz więcej bezsensownych postów dotyczących bezsensownych rzeczy. Ludzie coraz częściej chcą zarabiać na you tube czy na stronkach na facebooku. Teraz tak naprawdę najlepsze są stronki które mają mało like. Te które mają ich dużo zaczynają udostępniać bezsensowne reklamy i tak dalej. Co się z nami dzieję? Bo nie mówię tylko o innych, ale też osobie. Niedawno sobie coś uświadomiłam. Niech każdy z was się teraz zastanowi... Ile czasu poświęca realnemu życiu, a ile internetowi? Całe nasze życie kręci się w około internetu. Tam gdzie kiedyś grało się w piłkę, rozwijało jakieś pasje czy cokolwiek innego, teraz nagrywa się snapy, robi się posty o wszystkim właściwie. Już nie mówię o rozpoznawalnych osobistościach. Na przykład z you tube. Którzy nie mogą normalnie wyjść na ulice bo wszędzie pełno ludzi na nimi chodzi. Pełno ludzi każdy ich krok. Pewnie czasami to miłe. Ale zastanówcie się. Co byście czuli gdyby krok w krok ktoś za wami chodził? Gdyby znał każdy szczegół waszego życia? Nie zwracamy uwagi na nic innego. Tylko na kogoś po drugiej stronie ekranu. Czy to sławnego you tubera czy jakąś gwiazdę. Sławni, rozpoznawalni ludzie. Oni też chcą mieć chwilę dla siebie. Żeby porozmawiać z rodziną, przyjaciółmi. Żyć normalnie. Pełno na facebooku i innych portalach społecznościowych postów typu: "like za like, macie snapa jak tak to obserwujcie, założyłam się z koleżanką, że do końca tygodnia nie będę miała/miał 200 like pod profilowym, pomożecie?" I tak dalej. Wszystko dla "fejmu" dla like'ów i tak dalej. Zastanówcie się. Czy internet to całe nasze życie? Nie ma nic innego? Kiedyś przechodząc ulicami można było zobaczyć dzieci bawiące się, grające w piłkę. Teraz? Wszyscy siedzą w telefonach. Przejdziesz koło znajomego, a on nawet cię nie zauważy taki zajęty jest telefonem. Czy internet jest całym naszym życiem? Nie. Po naszej śmierci w internecie nikt nie będzie pamiętał. Cały "fejm" którego dorabiamy się całe życie po śmierci zniknie i nie zostanie nic. Ale po naszej śmierci zostanie nasza rodzina. Oni zostaną. Zawsze będą. A my tak często o tych ważnych osobach zapominamy, albo przypominamy sobie kiedy jest już za późno. Czy całe nasze życie warte jest chwilowej sławie w internecie? Na chwilę jesteś sławny. Za chwilę pojawi się ktoś inny i już nie będziemy na pierwszym miejscu. Ale dla rodziny zawsze będziesz najważniejszy. Dla nich zawsze będziesz kimś ważnym. Więc proszę Cię. Zastanów się nad tym czy rzeczywiście. Internet jest tego warty. Nie mówię, że nie macie z niego korzystać. Czy coś takiego. Po prostu nie kierujcie na niego całej swojej uwagi.
Jeśli dotrwaliście do końca to bardzo dziękuję. Wyraźcie swoje zdanie w komentarzach.
Do następnego posta.
Masz racje ❤❤❤
OdpowiedzUsuń;) <3
Usuń